..opublikowałem środa, 2 sierpnia 2017 15:10
Kalibracja wibracji własnej ekspresji.
Coraz częściej przypomina Mi się intencja, by przyłożyć więcej wagi do korekty wibracji Własnej ekspresji. Co ciekawe, zdaję Sobie również sprawę, iż w jakimś stopniu perspektywa owej "kalibracji" ekscytuje Mnie (może jest to więc najlepszy znak, by się tego podjąć).
Inspiracją jest dla Mnie w tej materii m.in. Joe Vitale, który na jednym ze swych szkoleń opowiadał o tym, jak trudno jest na nic nie narzekać, jak trudno w ogóle, całkowicie wyeliminować narzekanie z Naszej ekspresji. Bardzo dało Mi to do myślenia (jak często nieodpowiednia wibracja wkrada się do Naszej ekspresji).
Podobnie inspiruje Mnie cytat Jean-François Milleta:
"Raczej nie mówić nic niż wyrażać się słabo".
("J’aimerais mieux ne rien dire que de m’exprimer faiblement".)
Niedawno usystematyzowałem Sobie te intencje w umyśle, i tak są to:
- Niewybieranie negatywnej formy ekspresji - (narzekanie, krytyka, czarnowidztwo, itp.).
- Niewybieranie "szkodowania" ("Szkoda, że... [wstaw cokolwiek]").
- Niewybieranie wulgaryzmów lub ordynarności.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz